środa, 15 lutego 2017

Moje trzy ulubione piosenki o miłości

Jest ich wiele, bo lubię miłosne wiersze i piosenki. Ale są trzy, które dla mnie są po porstu niedoścignione, chwytają za serce tekstem i melodią. Wszystkie trzy poznałam około 10 lat temu i wciąż mi się tak samo podobają. W piosence Vienny nawet nie pada słowo "miłość". Mogłabym sobie je zapętlić i słuchać w kółko nie tylko przy okazji Walentynek. A gdybym miałam sobie wytatuować jakiś cytat, to zapewne byłby to cytat z jednej z pierwszych dwóch piosenek.

1. Junius, Elisheva I love you.


To dodatkowy komentarz: cały album "The martyrdom of a cathastrophist" należy do listy moich ukochanych albumów muzycznych. Album jest koncepcyjny, opowiada historię życia naukowca Emmanuela Velikovskiego. A Elisheva była jego żoną. Mój ulubiony fragment tekstu:

"The patience we have shown
No others can fare
Our story is the one only few can compare
We will both exchange a smile
When we tell the kids our trials
This is what we have inspired"



2. Vienna Teng, Eric's song


Jeżeli chciałabym zacytować ulubiony fragment tekstu, to musiałabym zacytować całą piosenkę. Każda linijka tekstu jest cudowna. Ale puenta zawsze mnie wzrusza i całkiem nieźle nadawałaby się na ten tatuaż, o którym była mowa wyżej:

"The sacred simplicity
of you at my side"

3.  Piżdżama porno, Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości

Tego nie trzeba komentować, wszyscy to znamy :)  Szeptem na ucho powiem że, że ja, ja się tego wyrzekam. Tych ranków jak febra...

Jeżeli ktoś chciałby mi coś polecić w tym temacie, to chętnie posłucham każdej propozycji! :)

4 komentarze:

  1. Vienna jest najlepsza.....

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM CIĘ! BARDZO DUŻYMI LITERAMI! :)
    a.
    I z okazji walentynek zapraszam (w domówionym terminie) na kawę do Jadalni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło! ja Ciebie też, co oczywiście trzeba opić i objeść. Tylko najbliższy termin - przyszły tydzień. Olo w domu z gorączką...

      Usuń
  3. Jak zaczęłam myśleć o moich ulubionych piosenkach o miłości to wyszło, że wszystkie bardzo smutne:D ale właściwie niewiele z nich mogłabym odnieść do siebie (na szczęście!;)). Uwielbiam "Growing up beside you" Paolo Nutini, a jak mam gorszy dzien to podśpiewuję "Wild way" Tori Amos;) Junius jakos chyba nie w moim klimacie, ale Viennie się przyjrzę, bo nie znam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails