czwartek, 31 sierpnia 2017

Lato 2017- u rodziców, nad jeziorami, u babci (film)

Lipiec raczej bez szału, a to mój ukochany miesiąc... Minął i nic z niego nie miałam. Na szczęście urlop mieliśmy w sierpniu. Część zmarnowałam na tapetowanie pokoju dziecięcego, ale reszta już poszła nam znacznie lepiej w temacie atrakcje. Było wspaniale, choć zabrakło mi odrobiny egzotyki. Bo jeżeli wychodzę, a obok hotelu jest Biedronka, to jednak nie mam poczucia szaleństwa. Nie no, wiadomo, Biedronka zawsze spoko. Ale tęsknię za dalszymi podróżami i muszę coś z tym zrobić w bliższej i dalszej przyszłości. Tymczasem cieszę się, że byłam z dziećmi u babci oraz że odniosłam moralne zwycięstwo nad samą sobą i własnymi podłymi instynktami i nie potopiłam dzieci w ostatni dzień na Warmii, mimo że głosy  w mojej głowie wyraźnie to podpowiadały :) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails